Czy wiesz, że F4U Corsair powstał w amerykańskiej wytwórni lotniczej kierowanej przez pioniera lotnictwa Chance Miltona Voughta?

Zastosowanie bojowe

Wytwórnia dokładała wszelkich starań, aby poprawić właściwości pilotażowe samolotu F4U. Ze zjawiskiem utraty prędkości podczas lądowania uporano się stosując przerywacz o długości 0,15 m na krawędzi natarcia prawego skrzydła, na zewnątrz od karabinów maszynowych. Dzięki temu zmniejszyła się tendencja do wpadania w korkociąg przy małym zakresie prędkości lotu. Poprawiono też amortyzację podwozia, które stało się teraz bardziej "miękkie". Podwyższenie zaś górnego obrysu osłony kabiny o 0,18 m poprawiło widoczność do przodu. Wyciek płynu z systemu hydraulicznego, uruchamiający klapy chłodnicy, wyeliminowano przez zamkniecie górnych klap chłodnicy i zmniejszenie liczby cylindrów hydraulicznych uruchamiających klapy. Tak zmodyfikowane myśliwce trafiły 3 października 1942 roku do wspomnianego wyżej "eksperymentalnego" dywizjonu VF-12, lecz dowództwo marynarki miało nadal wątpliwości, czy piloci poradzą sobie ze startami i lądowaniami na tych myśliwcach bez uprzedniego długotrwałego treningu. Dywizjon VF-12 działał więc nadal z bazy lądowej. Na przełomie marca i kwietnia 1943 roku sformowano następny dywizjon US Navy VF-17, zaokrętowany co prawda 19 kwietnia ze swymi F4U-1 na lotniskowcu, lecz już we wrześniu przesunięty do bazy lądowej na Nowej Georgii. Jego piloci na myśliwcach F4U-1 zestrzelili podczas 80 dni walk ponad 150 samolotów japońskich. W listopadzie 1943 roku dywizjon VF-17 wystartował do osłony dwóch lotniskowców dokonujących rajdu na Rabaul i zestrzelił całą formację japońską złożoną z 18 bombowców, próbującą zaatakować zespół amerykański. Myśliwcom kończyło się paliwo i wylądowały na pokładach obu tych lotniskowców, przy czym nie doszło do żadnego wypadku. Ale nawet to wydarzenie nie zmieniło na razie opinii amerykańskiej marynarki wojennej o przydatności myśliwców F4U do służby na lotniskowcach. W pewnej chwili wydawało się, że US Navy może w ogóle zrezygnować z tego samolotu. A jednak niebawem okazało się, że nie jest to jeszcze kres kariery Corsairów.

W kwietniu 1944 roku dokonano kolejnych, tym razem udanych prób z udoskonalonym myśliwcem F4U na pokładzie lotniskowca eskortowanego Gambier Bay. Piloci wykonali 113 startów i lądowań bez jednej choćby awarii. Modyfikację, dotyczące głównie goleni podwozia, wprowadzono następnie we wszystkich samolotach F4U-1 znajdujących się w służbie. Przedstawiciele marynarki nie sprzeciwiali się dłużej i wkrótce zaczęły startować z lotniskowców dywizjony US Navy, a nawet US Marine Corps wyposażone w te samoloty. Faktem jest jednak, że na szerszą skalę myśliwce F4U działały z lotniskowców dopiero od stycznia 1945 roku. US Navy dysponowała teraz myśliwcem o bardzo dobrych osiągach, a w ostatnich miesiącach wojny na Pacyfiku zdążyła wziąć udział niewielka liczba jeszcze doskonalszych myśliwców F4U-4. Do końca kampanii na Okinawie prawie wszystkie lotniskowce bojowe amerykańskiej marynarki wojennej wyposażono w dywizjony Corsairów, które oddały duże usługi m.in. w zwalczaniu samolotów Kamikaze.