Czy wiesz, że na przełomie 1942/43 roku w Naval Aircraft Factory przebudowano 12 seryjnych F4U-1 (łącznie przebudowano 34 samoloty) na myśliwce nocne oznaczone F4U-2?

Zastosowanie bojowe

Wytwórnia dokładała wszelkich starań, aby poprawić właściwości pilotażowe samolotu F4U. Ze zjawiskiem utraty prędkości podczas lądowania uporano się stosując przerywacz o długości 0,15 m na krawędzi natarcia prawego skrzydła, na zewnątrz od karabinów maszynowych. Dzięki temu zmniejszyła się tendencja do wpadania w korkociąg przy małym zakresie prędkości lotu. Poprawiono też amortyzację podwozia, które stało się teraz bardziej "miękkie". Podwyższenie zaś górnego obrysu osłony kabiny o 0,18 m poprawiło widoczność do przodu. Wyciek płynu z systemu hydraulicznego, uruchamiający klapy chłodnicy, wyeliminowano przez zamkniecie górnych klap chłodnicy i zmniejszenie liczby cylindrów hydraulicznych uruchamiających klapy. Tak zmodyfikowane myśliwce trafiły 3 października 1942 roku do wspomnianego wyżej "eksperymentalnego" dywizjonu VF-12, lecz dowództwo marynarki miało nadal wątpliwości, czy piloci poradzą sobie ze startami i lądowaniami na tych myśliwcach bez uprzedniego długotrwałego treningu. Dywizjon VF-12 działał więc nadal z bazy lądowej. Na przełomie marca i kwietnia 1943 roku sformowano następny dywizjon US Navy VF-17, zaokrętowany co prawda 19 kwietnia ze swymi F4U-1 na lotniskowcu, lecz już we wrześniu przesunięty do bazy lądowej na Nowej Georgii. Jego piloci na myśliwcach F4U-1 zestrzelili podczas 80 dni walk ponad 150 samolotów japońskich. W listopadzie 1943 roku dywizjon VF-17 wystartował do osłony dwóch lotniskowców dokonujących rajdu na Rabaul i zestrzelił całą formację japońską złożoną z 18 bombowców, próbującą zaatakować zespół amerykański. Myśliwcom kończyło się paliwo i wylądowały na pokładach obu tych lotniskowców, przy czym nie doszło do żadnego wypadku. Ale nawet to wydarzenie nie zmieniło na razie opinii amerykańskiej marynarki wojennej o przydatności myśliwców F4U do służby na lotniskowcach. W pewnej chwili wydawało się, że US Navy może w ogóle zrezygnować z tego samolotu. A jednak niebawem okazało się, że nie jest to jeszcze kres kariery Corsairów.

W kwietniu 1944 roku dokonano kolejnych, tym razem udanych prób z udoskonalonym myśliwcem F4U na pokładzie lotniskowca eskortowanego Gambier Bay. Piloci wykonali 113 startów i lądowań bez jednej choćby awarii. Modyfikację, dotyczące głównie goleni podwozia, wprowadzono następnie we wszystkich samolotach F4U-1 znajdujących się w służbie. Przedstawiciele marynarki nie sprzeciwiali się dłużej i wkrótce zaczęły startować z lotniskowców dywizjony US Navy, a nawet US Marine Corps wyposażone w te samoloty. Faktem jest jednak, że na szerszą skalę myśliwce F4U działały z lotniskowców dopiero od stycznia 1945 roku. US Navy dysponowała teraz myśliwcem o bardzo dobrych osiągach, a w ostatnich miesiącach wojny na Pacyfiku zdążyła wziąć udział niewielka liczba jeszcze doskonalszych myśliwców F4U-4. Do końca kampanii na Okinawie prawie wszystkie lotniskowce bojowe amerykańskiej marynarki wojennej wyposażono w dywizjony Corsairów, które oddały duże usługi m.in. w zwalczaniu samolotów Kamikaze.